Czy Wedel był Polakiem? Czekolada Wedel — czy to polska czekolada? A może inaczej. Czy można mówić o polskiej czekoladzie bez Wedla? O tym szerzej we wpisie, który będzie jednocześnie krótką recenzją książki „Wedlowie. Czekoladowe imperium” autorstwa Łukasza Garbala.
Polska czekolada — historia najstarszej fabryki czekolady w Polsce
16 listopada 1851 roku „Kurjerze Warszawskim” pojawiła się następująca informacja:
Taki był debiut Wedla. A więc słodowy syrop, a nie czekolada? O tym za chwilę.
Czy Wedel był Polakiem? Z jakiego kraju pochodzi Wedel?
W tym krótkim zdaniu znaleźli się wszyscy trzej przedstawiciele rodziny Wedlów rozwijający przez 100 lat najstarszą fabrykę czekolady. Carl (często wymieniany jako Karol Wedel), od którego zaczęła działalność fabryka czekolady Wedel, Emila, jego syna oraz Jana, wnuka, na którym rodzina Wedel zakończyła swoje władanie słynną fabryką czekolady.
Tutaj warto dodać, że w tamtym czasie wśród prężnie działających na polskim rynku cukierników wiele nazwisk brzmiało obco „Rosja starała się wówczas przyciągać protestantów, szczególnie Niemców i traktowała ich wyjątkowo dobrze. Z kolei niemieccy mieszczanie darzyli sympatią Polaków, bo widzieli w nich bojowników o demokrację. A w Warszawie Niemców uważano za mniej obcych niż Francuzów i Włochów”.
Początki najstarszej fabryki czekolady w Polsce
Karol Wedel — wcale nie zaczynał od czekolady! Zanim rodzina Wedel zawojowała rynek czekolady w Polsce, Karol Wedel sprzedawał “cukry”, czyli owoce gotowane w obficie dosładzanej wodzie. Zawartość cukru w takich owocach sięgała nawet 50%! Karol Wedel sprzedawał również karmelki piersiowe, konfitury i syrop słodowy.
Może dzisiaj trudno to sobie wyobrazić, ale wtedy cukiernik był też trochę aptekarzem. Grupą odbiorców cukierni byli zarówno amatorzy słodyczy, jak i osoby, które chciały dbać o swoje zdrowie.
Czy od Wedla zaczyna się polska czekolada? Czy to on sprowadził ją do warszawskich cukierni? Nie, fabryka Wedla wyspecjalizowała się w produkcji czekolady dopiero kilka lat później.
Polska czekolada nie zaczęła się więc od wyrobów rodziny Wedel, ale jest to najstarsza fabryka czekolady w naszym kraju. Marka, która istnieje od ponad 170 lat.
Wedel — historia fabryki czekolady Wedel. Jak zaczynał Karol Wedel?
Ulica Miodowa, na której zaczynał Carl Wedel była centrum ówczesnej Warszawy, a jego cukiernia miała doskonałą lokalizację — naprzeciwko Rządu Gubernialnego
Skrupulatnie z odpowiednią częstotliwością, bardzo uprzejmie informował i zapraszał „Szanowną Publiczność”, jak nazywał klientów, do swojej cukierni podkreślając swoją długoletnią praktykę w Warszawie i za granicą.
Wedel wyróżniał się badaniem gustów klientów, testowaniem nowych produktów, gwarancją jakości i reklamą. Rodzina Wedlów doceniała wartość reklamy od początku swego działania, a warto wiedzieć, że reklamę postrzegano wtedy jako przejaw nieuczciwej gry.
Karol Wedel już na początku oznaczał swoje wyroby pieczęcią, a w gazetach pokazywał na ilustracjach, jak wyglądają buteleczki z jego syropem, ostrzegając przed podróbkami.
Co jeszcze ciekawsze, Wedel w tamtym czasie robił też reklamy ukryte i kryptoreklamy, jak ta podpisana jako relacja „J.S. “Obywatel z Łomżyńskiego”. Jest zbyt długa, aby przytaczać ją tutaj w całości. W książce „Wedlowie. Czekoladowe Imperium” znajdziecie ją na stronie 40. Koniecznie przeczytajcie, to kryptoreklama pierwsza klasa, a mówimy o latach 50. XIX wieku!
Zapisz się do newslettera
Newsletter strony Poznaj Polskie Marki
Dziękuję!
Sprawdź swoją skrzynkę mailową i potwierdź zapis. Do usłyszenia!
Panie nie wchodzą do kawiarni!
Dlaczego cukiernie, a nie kawiarnie cieszyły się tak dużą popularnością? W tamtych czasach kawiarnie miały raczej kiepską reputację i kobietom nie wypadało tam przychodzić. Wystrój kawiarni przypominał bardziej gospodę, dlatego to cukiernie były miejscem przyjaznym dla kobiet. Kusiły jakością wyrobów, dawały poczucie luksusu, a na ich wystrój składała się porcelana, srebra i kryształy.
Wedel — historia „E” w nazwie „E. Wedel”
Zdobna literka „E” przed nazwiskiem, którą tak dobrze znamy z opakowań czekolady Wedel jest właśnie inicjałem imienia Emila, czyli syna Carla, założyciela fabryki czekolady wedel.
Emil, najbardziej znany z rodziny Wedlów, urodził się w Berlinie. W 1861 roku przejął cukiernię i wtedy zastąpił na szyldach imię ojca swoim. Logo odwzorowuje charakterystyczny, pięknie kaligrafowany kształt litery „E” z podpisu Emila Wedla.
Kiedyś jego podpis zabezpieczał wyroby przed próbami podrobienia, później stał się elementem rozpoznawczym wyrobów Wedla. Do dzisiaj funkcjonuje jako jej logo.
Książka “Wedlowie. Czekoladowe Imperium”
Książkę, choć długą, bo liczącą prawie 500 stron pochłonęłam tak, jak zjada się tabliczkę czekolady. Myślisz “tylko kawałek”, a nagle znajdujesz siebie w drodze do kubła na śmieci, gniotącego puste opakowanie.
Czy to 500 stron tylko o polskiej czekoladzie? Otóż nie! Autor z historii rodziny Wedel zrobił ciekawą opowieść osadzoną w atmosferze dynamicznych przemian. Czasy największego rozwoju fabryki Wedla przeplatają się ze zmianami społecznymi i obyczajowymi w Polsce i Europie. Upadkami mocarstw, dynastii, rządów i systemów. To opowieść o słodkim świecie cukiernictwa, pomysłów na nieszablonowe reklamy, ale też ważnych przemianach społecznych.
Z książką Łukasza Garbala na chwilę możemy wejść do tego niezwykłego świata. Zobaczyć wycinki z gazet z 1910, przeczytać o cenzurze, nowym przedstawieniu wystawianym w Teatrze Wielkim w Warszawie i jej życiu codziennym. O wielkich majątkach i jeszcze większych upadkach. O tym, że Henryk Sienkiewicz lubił wedlowskie czekoladki. Kupował je też Bolesław Prus w drodze do redakcji.
Autor obrazowo opisuje też, jak wyglądała praca kobiet i mężczyzn w tym czasie. Jakie były warunki zatrudnienia, urlopy, godziny pracy i pensje, a to wszystko pięknie przekłada na dzisiejsze kwoty i zestawienia z dzisiejszymi standardami. Jeśli lubicie takie klimaty, gorąco polecam.
Wedel - polska czekolada - podsumowanie
Karol Wedel, Emil Wedel i Jan Wedel — każdy z nich sumiennie pracował na to, aby “Wedel”, czyli fabryka czekolady stała się synonimem „najlepszej polskiej czekolady”. Czy to mu się udało?
W moim życiu, zanim pojawiła się Milka były wyroby Wedla. Smak pokruszonych wafelków, czekolad i kuleczek pełnych nadzienia wyciągane ukradkiem z torby Taty, to chyba moje pierwsze, wyraźne czekoladowe wspomnienie.
Wakacje i szkolne przerwy kojarzą mi się z wedlowską truskawkową, z nadzieniem, a do pijalni czekolady Wedel poszłam na pierwszą wielkomiejską randkę we Wrocławiu. To był czekoladowy makaron ze świeżymi owocami, orzechami i sosem z białej czekolady. Długo odkładaliśmy z niewielkiego studenckiego budżetu, ale było warto.
No i na koniec. W moim domu zawsze, ale to zawsze znajdzie się schowane na czarną godzinę ptasie mleczko.
Wedel na pewno jest częścią mojej historii, tak samo, jak jest integralną częścią rynku czekolady w Polsce.
Czy Wedel to nadal polska firma?
W 2010 roku firma Wedel została sprzedana i stała się częścią japońskiej Grupy LOTTE.
Wszystkie cytaty zamieszczone w tekście pochodzą z książki “Wedlowie. Czekoladowe imperium”, której autorem jest Łukasz Garbal.
Zapisz się do newslettera
Newsletter strony Poznaj Polskie Marki
Dziękuję!
Sprawdź swoją skrzynkę mailową i potwierdź zapis. Do usłyszenia!


